Kotki, moje kochane...
Moja wena padła. Czuję jakby ktoś dosłownie ją rozjechał pociągiem, zostawiając w ten sposob jedynie krwawą miazgę. Piszę tego posta, ponieważ już chyba po raz setny w przeciągu tygodnia siadam przed laptopem, otwierając word'a I nie majac za diabła pojęcia jak zacząć nowy rozdziaļ. W tej sytuacji nie mam pojecia kiedy pojawi sie next. Bardzo was za to przepraszam. Postaram sie poinformowac wszystkich o nowym rozdziale jak tylko go wstawię. Na zakonczenie prosze was abyscie zostawili po sobie jakis slad pod tym postem. Nie wiem, mozecie wstawic mi jakis motywujacy cytat, ochranić mnie, moze to pomoze.
Kocham was, miśki
-Adeczka45
Aktualności
Rozdział 23 pojawi się do 10 maja.
-adeczka45
edit: 24.04.2016
niedziela, 23 sierpnia 2015
Wena
czwartek, 13 sierpnia 2015
LBA - adeczka45
Hej, kochani! Dzisiaj przychodzę do was z LBA! Tak się składa, że ostatni raz na nominacje
odpowiedziałam w lutym za co serdecznie przepraszam. No więc, przejrzałam
wszystkie komentarze i dzisiaj odpowiem na wszystkie nominacje, które dostałam.
Zapraszam do czytania!!!
LBA
Nominacja od Wikaa Herondale (
http:/milosc-nie-okresla-się-moralnoscia.blogspot.com)
1.
Jaki jest twój ulubiony kolor?
Aktualnie
mam z tym problem. Ale do niedawna był to jeszcze miętowy. Teraz może czarny?
2.
Jak się nazywa twoja ulubiona książka?
Cieżko
odpowiedzieć na to pytanie. Ostatnio zakochałam się w serii „ Oddechy” Rebeccki
Donovan. Polecam, tylko przed lekturą kupcie sobie tonę chusteczek i kilka
talerzy. Przy zetknięciu ze ścianą najlepiej pomagają ogarnąć rozszarpane
nerwy.
3.
Jakiej słuchasz muzyki?
Szczerze
to nie wiem. Różnej? Jeśli piosenka mi się podoba to jej słucham i tyle.
4.
Kim chcesz zostać w przyszłości?
Neurochirurgiem
albo Architektem Wnętrz.
5.
Jakie jest twoje marzenie?
California
<3 Chyba już więcej dodawać nie muszę ;)
6.
Co Cię
skłoniło do założenia bloga?
Nie
co, a kto, czyli Kinga <3
7.
Książka czy film?
To
zależy jaki film i jaka książka.
8.
Jaki jest twój ulubiony cytat?
„ Be
the change you want to see in the world” Gandhi
9.
Czym kierujesz się w życiu?
Sercem
i rozumem. Choć bardziej tym drugim.
10.
Co lubisz robić w wolnym czasie?
Oglądać
seriale i słuchać muzyki. Poza tym to malować, rysować, śpiewać , grać na
pianinie, fotografować ( czyli wszystko co ze sztuką związane).
11.
Kto jest twoim ulubionym pisarzem lub pisarką?
Richelle
Mead i Rebecca Donovan.
Nominacja od Joanna Serafin (http://oszukana-zablonkana.blogspot.com)
1.
Ulubiony kolor?
Jak
pisałam wyżej, chyba czarny.
2.
Masz rodzeństwo?
Tak,
mam 9-letnią siostrzyczkę- diablicę, która nie daje mi spokoju, ale i tak
zrobiłabym dla niej wszystko.
3.
Masz zwierzaka?
Nie
przepadam za zwierzętami. Kiedyś miałam rybki, ale zdechły. Aktualnie moja
siostra ma chomika, jeśli to się liczy.
4.
Ulubiona książka/książki?
„
Oddechy’’ Rebeccki Donovan, trylogia „Lux” J. Armentrout, „ Kroniki Krwii”
Richelle Mead.
5.
Ulubiona męska postać?
Dużo
tego. Ale jeśli już mam wybierać to Evan z serii „Oddechy”.
6.
Ulubiona żeńska postać?
Sydney
z „Kronik Krwii” Richelle Mead i Layken z „Pułapki uczuć” Colleen Hoover
7.
Skąd się wzięła nazwa twojego bloga?
Jest
to jeden z moich ulubionych cytatów z DA. Poza tym chciałam w tytule zawrzeć
pewnego rodzaju informacje na temat głównej bohaterki ( dla mnie jest nią
Sydney).
8.
Co Cię skłoniło do napisania bloga?
Nie
co, a kto, czyli Kinga.
9.
Ile czasu poświęcasz na jeden post?
Zależy
od tego czy mam wenę, czy też nie. Poza tym długość rozdziału też ma w tej
kwestii znaczenie. Ostatni rozdział pisałam jakieś 3 dni. Choć niektóre pomysły
czy dialogi mam rozplanowane w głowie co do sekundy od paru miesięcy i ciągle
je udoskonalam, bo muszą być perfekcyjne <3 <3<3
10.
Jesteś zadowolony ze swojego bloga?
Tak!
Choć, co prawda, mogłoby być na nim dużo więcej rozdziałów, ale pisząc daję z siebie wszystko.
11.
Jakie jest twoje hobby?
Malowanie,
rysowanie, granie na fortepianie, śpiewanie, komponowanie, fotografowanie. W
skrócie wszystko, co ze sztuką związane.
Nominacja od paulina patrycja (time-joined-us.blogspot.com)
1.
Co sądzisz o mojej twórczości?
Uważam,
że jest genialna. Serio, mogłabym ją czytać bez końca ;)
2.
Czy masz jakieś uwagi co do moich blogów?
Nie.
To co piszesz jest świetne, więc uważam, że nie powinnaś nic zmieniać.
3.
Jaki jest twój ulubiony cytrus?
Limonka,
Mandarynka.
4.
Jakie miejsce chciałabyś odwiedzić w czasie
wakacji?
Powtórzę
to jeszcze raz: California Dreamin’
5.
Czujesz to, że są już wakcje?
Z
racji tego, że mamy 21 lipca i spałam dzisiaj do 12:30, to tak CZUJĘ WAKACJE
<3<3<3
6.
Jaka jest twoja ulubiona książka?
„
Oddechy” Rebecci Donovan.
7.
Co Cię zainspirowało do założenia bloga o takiej
tematyce?
Up.
8.
Jakie
jest twoje największe marzenie.
Up.
9.
Czy twoim zdaniem mam szanse na wybicie się jako
pisarka?
Uważam,
że sam fakt, że postanowiłaś się ujawnić i nie pisać do szuflady daje Ci już
całkiem spore szanse. Dodając do tego tyle, że jesteś naprawdę dobra, myślę, że
mówi już wszystko.
10.
Jaka jest twoja ulubiona czekolada?
Milka Oreo.
11.
Jaki smak lodów najbardziej lubisz?
Kocham wszystkie
lody, ale mam obsesję na punkcie miętowych <3<3<3
Nominacja od Mania Maja (http://magiaprzeznaczenia.blogspot.com)
1.
Co Cię najbardziej motywuje?
Wasze komentarze, miśki <3.
2.
Przyjaciele, czy rodzina?
Moi przyjaciele są również moją
rodziną, więc…
3.
Ulubiona bohaterka książkowa?
Up.
4.
Ulubiony cytat?
Up.
5.
Gdzie jedziesz na wakacje, czy może zostajesz w
domu?
Aktualnie jestem u babci, ale pod
koniec sierpnia jadę na Sycylię.
6.
„Hobbit”-książka , czy film lepszy?
Nie czytałam książki, ale byłam na
maratonie Hobbita i prawie zasnęłam więc nie należał do najlepszych. I tak szkoda mi było Legolasa, if u know what
I mean.
7.
Czarny czy biały?
Czarny.
8.
Ulubiona piosenka?
Ostatnio jest to „Listen to your
heart” <3<3<3
9.
Co sądzisz o książce „ Romeo i Julia”?
Kocham <3. Tylko Romeo, och
Romeo dlaczego nie poczekałeś chwili dłużej?!?!?!
10.
Czekolada, czy żelki?
To mnie zagięłaś. Nie wiem ;-;.
Kocham i to i to.
11.
Wolisz lato czy zimę?
Definitywnie lato <3<3<3.
Nominacja od Wery i Ali (http://daryaniola-miloscjestniesmiertelna.blogspot.com)
1.
Co Cię skłoniło do założenia bloga?
Nie
co, a kto, czyli Kinga.
2.
Jakieś plany na wakacje?
Głównie
to w końcu się wyspać :P
3.
Podaj przepis na deszczowy dzień.
Zakładam
kalosze i pelerynkę, a potem idę skakać do kałuży ;)
A tak
serio to szukam jakiegoś nowego serialu albo książki, parzę herbatkę i piekę
ciasteczka i cieszę się chwilą.
4.
Największe marzenie?
Medycyna
-> chirurgia -> pomoc ludziom
Jeśli
to się liczy jako marzenie ;)
5.
Wymień 3 rzeczy, bez których nie mogłabyś żyć.
Guma
do żucia, muzyka i seriale.
6.
Masz jakieś zwierzątko?
Nie.
7.
Jesteś typem bałaganiary?
Niestety
tak.
8.
Masz chłopaka? Jeśli tak, podaj imię.
Nie,
nie mam chłopaka.
9.
Podaj trzy zaskakujące i trzy śmieszne fakty/wydarzenia
z twojego życia.
Śmieszne:
·
Kiedyś
podczas odkurzania, oderwałam od ściany kaloryfer.
·
Miałam
narzeczonego w przedszkolu
·
Kiedy
miałam 7 lat, spadłam ze schodów i zdarłam sobie kolano. Następnie wróciłam do
domu obwieściłam rodzicom, że się wykrwawię, na skutek czego umrę, wzięłam
kredki i zaczęłam pisać testament.
Zaskakujące:
·
Chodziłam
do szkoły muzycznej, gdzie moim głównym instrumentem był flet poprzeczny
·
Cierpię na
wszelkiego rodzaju zoofobie (lek przed zwierzętami) w tym najgorsza jest
kynofobia (lęk przed psami)
·
W
podstawówce „przeskoczyłam” klasę (byłam jeden semestr w pierwszej klasie,
drugi semestr w drugiej klasie), w wyniku czego zdecydowana większość moich
znajomych jest ode mnie starsza.
10.
Do której klasy idziesz po wakacjach?
Pierwsza
liceum. I powiem wam w sekrecie, że boję się jej jak diabli.
11.
Jeśli miałabyś zmienić coś w swoim wyglądzie, co
by to było?
Myślę,
że zrzuciłabym parę kilogramów. Ale jeśli robimy listę życzeń, to Mikołaju wydłuż
mi twarz, proszę.
TAG
Nominacja od Mania Maja (http://magiaprzeznaczenia.blogspot.com)
1.
Wolisz czytać trylogię, czy powieści
jednotomowe?
Raczej
trylogie, choć nie znoszę czekać na nowe tomy. Chciałabym mieć wszystkie tomy
od razu.
2.
Wolisz czytać autorki czy autorów?
Lubię
i autorów i autorki, ale w branży młodzieżowej jest zdecydowanie więcej
autorek, więc…
3.
Empik czy księgarnie internetowe?
Empik.pl
4.
Wolisz ekranizację typu film czy typu serial?
Z
racji tego, że seriale za bardzo odbiegają od fabuły, jako ekranizację wolę
filmy. Choć uwielbiam seriale, i niektórym książkom ekranizacja w postaci w tej
właśnie wyszła na dobre (mówię tu o np. Pamiętnikach Wampirów czy The 100).
5.
Wolisz czytać pięć stron dziennie czy pięć
książek tygodniowo?
Nie
mam zbyt dużo wolnego czasu, więc opcja pięć stron dziennie zamiast nic brzmi
świetnie.
6.
Wolisz być recenzerem czy autorem?
Definitywnie
autorem.
7.
Wolisz w kółko czytać dwadzieścia książek, czy
sięgać po nowe?
Sięgać po nowe.
8.
Wolisz być bibliotekarzem czy sprzedawcą
książek?
Żaden
z tych dwóch zawodów nie leży w mojej naturze, ale jeśli muszę wybrać to chyba
bibliotekarz.
9.
Ulubiony typ literatury czy wszystko poza?
Ulubiony.
10.
Książka fizyczna czy e-book?
Zawsze, bezkonkurencyjnie książki
fizyczne.
Z racji tego, że w tym poście jest sporo nominacji to złamię
zasady i nominuję osoby, które mnie nominowały. Mam nadzieję, że to wam nie
przeszkadza ;)
Nominuję do LBA:
1.
http://bo-kochac -to-niszczyc.blogspot.com
Nominuję do TAG-u:
1.
http://bo-kochac -to-niszczyc.blogspot.com
Moje pytania:
1.
Co sądzisz o mojej twórczości? Masz jakieś
uwagi, czy rady?
2.
Kiedy masz urodziny?
3.
Jakie jest twoje największe marzenie?
4.
Gdybyś miał/a jutro umrzeć co
chciałbyś/chciałabyś wcześniej zrobić?
5.
Jaka jest twoja ulubiona potrawa?
6.
Jaki masz kolor oczu?
7.
Masz jakieś pasje oprócz pisania? Jeśli tak, to
jakie?
8.
Kim chciałbyś/chciałabyś zostać w przyszłości?
9.
Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?
10.
Jaki jest twój ulubiony smak lodów?
11.
Opisz siebie w 5 słowach.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszelki nominacje. To
naprawdę dużo dla mnie znaczy.
-adeczka45
Rozdział 13-Księga I
Z dedykacją dla wszystkich tych, którzy komentują i tym samym dają mi niezłego kopa do działania. Dziekuję, kochani :*
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
***Sydney***
- Zobaczyłaś ducha czy jak?- pyta Nathan, kiedy siada na
sofie naprzeciwko mnie.
Ja natomiast wciąż wpatruję się ekran laptopa, przeklinając
siebie w duchu. Jak mogłam do tego
dopuścić?! Jak mogłam w ogóle olać Mel?! Jak?! No jak?!
- Coś w tym stylu – odpowiadam, nie odrywając wzroku od
jasnego wyświetlacza. Mam wrażenie, że za chwilę rozpadnę się na kawałki.
Zrezygnowana przeczesuję dłonią moje ciemne włosy. Opieram
podbródek na wewnętrznej stronie lewej dłoni, po czym przenoszę wzrok na zdezorientowanego
Nate’a. Posyłam mu wymuszony uśmiech, a następnie szybkim ruchem ręki zamykam
srebrne urządzenie z postanowieniem, że zajmę się tym później.
- Powiesz mi co się stało? – pyta niepewnie brunet, a ja
zapadam się jeszcze głębiej w skórzanej kanapie.
W odpowiedzi tylko kręcę przecząco głową. Pakuję komputer do czarnej torby, po
czym zerkam na mój nietknięty kawałek ciasta. Zupełnie straciłam na niego
ochotę.
- Chodźmy stąd. –rzucam po chwili nieznośnej ciszy. Nathan wydaje
się lekko zaskoczony, ale przystaje na moją propozycję. Zwinnie wstaję z
kanapy, jednocześnie zarzucając torbę na
ramię. Przed wyjściem Latynos kupuje dla nas jeszcze po kubku gorącej
czekolady. Kiedy stoimy już pod drzwiami kawiarni, brunet szarmancko podaje mi
ramię, które z ochotą przyjmuję.
- Opowiedz mi coś o sobie. –proponuję, w momencie kiedy
dochodzimy do parku. Odurzający zapach bzów, miesza się z delikatną wonią
jaśminu, przyprawiając mnie o zawrót głowy.
- Coś o sobie, mówisz?-Nathan zastanawia się chwilę nad
odpowiedzią- Hmmm… Studiuję filologię hiszpańską na Yale. Jestem na 3 roku, ale
wciąż nie wybrałem specjalizacji. Lubię
fotografię i stare samochody. Sport to
mój żywioł i chyba próbowałem już wszystkich dyscyplin. Najlepiej idzie mi w
pływaniu synchronicznym.-kończy.
Patrzę na niego zaskoczona.
Próbuję utrzymać poważną minę, ale kąciki moich ust drgają coraz
bardziej. Jeszcze chwilę próbuję się opanować, lecz kiedy spoglądam w jego szafirowe oczy, wybucham śmiechem. W
urzekających tęczówkach bruneta dostrzegam radosne ogniki. Kiedy nareszcie udaje mi się uspokoić,
chłopak kontynuuje.
- Tak naprawdę to trenuję tenisa. Czasami chodzę na ściankę
wspinaczkową. Lubię pływać, ale nie koniecznie synchronicznie. – dodaje po
chwili, śmiejąc się pod nosem
Przez chwilę idziemy w przyjemnej ciszy. Lekki, wiosenny wiatr rozwiewa moje włosy, w tym
samym czasie delikatnie owiewając moją smukłą szyję. Wypijam resztę słodkiej czekolady. Przyjemne ciepło
rozchodzi się po moim ciele.
- Ja też lubię pływać.- rzucam, przerywając milczenie.-
Najbardziej w jeziorze w środku nocy.- Mówię po czym staję na palcach.
Przykładam usta do jego ucha, dodając szeptem- Nago.
Nate zatrzymuje się zszokowany, omal nie wylewając na siebie
wciąż gorącego napoju. Uśmiecham się z satysfakcją. Jego policzki przybierają rumianą barwę. Obserwując
jego reakcję, ponownie parskam śmiechem. Chwytam chłopaka za rękę, po czym puszczam się
biegiem w stronę najbliższej lodziarni.
***Clary***
- Zagrajmy w „Prawdę”.- proponuje James, kiedy w końcu
docieramy do kuchni.
Siadam na jednym z barowych stołków znajdujących się w
pomieszczeniu i sięgam po jabłko. Brunet zaparza nam zieloną herbatę, po czym
zajmuje krzesło obok mnie. Zielonooki podsuwa mi parujący kubek.
-Niech będzie.– mówię, z wdzięcznością przyjmując naczynie z
gorącym naparem. – Ty zaczynasz.
- Hmmm…Co przedstawiał twój pierwszy rysunek, który
zapamiętałaś?-pyta chłopak po chwili namysłu
- To chyba Gargamel– mówię, śmiejąc się na to wspomnienie.- Kiedy byłam mała, mama
nie pozwalała mi oglądać bajek. No może poza „Scooby Doo!”. Smerfy były
ulubioną bajką Simona. –wyjaśniam- Zawsze kiedy oglądaliśmy u niego telewizję,
musiały to być właśnie te okropne, małe, niebieskie kreatury. Kiedyś tak bardzo mnie zdenerwował, że
postanowiłam go przestraszyć i narysowałam Gargamela na jednej ze ścian w jego
pokoju. Simon twierdzi, że mój rysunek
do dzisiaj dręczy go w koszmarach .- kończę i razem z James’em wybuchamy
śmiechem.
Jego śmiech brzmi tak pięknie… I tak bardzo znajomo.
- Dość obszerna odpowiedź.- zauważa brunet- Twoja kolej.
-Jaki jest twój ulubiony kolor?
- Zielony. Jaka jest
twoja ulubiona pora roku?
-Wiosna. – mówię-Masz rodzeństwo?
-Tak. Jesteś szczęśliwa?- pyta, a szczerość w jego oczach
sprawia, że przez chwilę zastanawiam się nad odpowiedzią.
-Jest ciężko. Ale doceniam wszystkie szczęśliwe chwile i
małe rzeczy. Co łączy Cię z Sydney?
- Jesteśmy tylko przyjaciółmi, Clary.-odpowiada, a w jego
głosie wychwytuję nutę… zawodu?- Jaka jest twoja ulubiona potrawa?-pyta
zielonooki, szybko zmieniając temat.
-Pizza?-nie wiem, czemu moja odpowiedź brzmi bardziej jak
pytanie.-Gdybyś miał jutro umrzeć, co chciałbyś wcześniej zrobić?
- Planujesz coś?- pyta żartem, lecz w jego oczach dostrzegam
powagę i ból. Brunet toczy jakąś wewnętrzną walkę- widzę to na jego twarzy. Po
chwili znów spogląda mi w oczy.- Myślę, że zrobiłbym to.- mówi, po czym
przyciąga mnie do siebie.
Zaskoczona, próbuję się odsunąć, lecz chłopak nie wypuszcza
mnie z swoich ramion. Bezradna, poddaję się cichemu pragnieniu, wtulenia się w
jego ciało. Ukrywam twarz w zagłębieniu jego szyi, James nie przestaje tulić
mnie do siebie. Wdycham jego zapach, po
czym zamykam oczy. Nie wiem jak długo tkwimy w tej pozycji, ale moja herbata
pewnie zdążyła już wystygnąć. Chłopak przyciska swoje usta, do moich włosów,
składając delikatny pocałunek na czubku mojej głowy, a ja pierwszy raz od
dłuższego czasu czuję się bezpieczna.
Czuję, jakbym w końcu znalazła powrotną drogę do domu.
- Przeszkadzam w czymś?- znajomy głos, sprawia, że w
pośpiechu odsuwamy się od siebie. Z
paniką spoglądam na wściekła twarz Jace’a. Mój żołądek zaciska się w supeł.
Instynktownie szukam drogi ucieczki, przed jego oskarżającym spojrzeniem.
- Muszę już iść.- mówi James, po czym pośpiesznie wychodzi z
pomieszczenia, zanim zdążę go zatrzymać.
-I jak było?- chłód w głosie blondyna sprawia, że moje serce
ponownie pęka na maleńkie kawałeczki.
-Przestań.
-Co mam przestać robić, Clary?- mówi, a nienawiść utkwiona w
jego słowach rani mnie bardziej niż gdyby rzucił we mnie sztyletem.- To nie ja
obściskuję się z obcymi kolesiami.- rzuca, a ja gniewnie zaciskam szczęki.
- Jak śmiesz mi cokolwiek wypominać!-krzyczę, a krew buzuje
w moich żyłach. Jeszcze chwila, a wybuchnę.- Całowałeś się z Sydney. Flirtujesz
z nią cały czas!
- To co innego.- syczy Jace, zaciskając pięści- Nie ślinię
się na jej widok, tak jak ty to robisz w pobliżu James’a.
- Jesteśmy tylko przyjaciółmi!
Słysząc moje słowa, blondyn wybucha bezdusznym śmiechem.
-To dokładnie to co łączy mnie z Sydney. – jego lodowaty
głos, sprawia, że nie jestem wstanie dłużej zatrzymać łez.-Też jesteśmy tylko
przyjaciółmi. Seks-przyjaciółmi.
Odwracam się do niego tyłem, nie chcąc by dostrzegł rozpacz
i ból na mojej twarzy. Jego słowa ranią mnie dogłębnie.
- Dlaczego to robisz?-pytam cicho, nie umiejąc powstrzymać
drżenia głosu.
-Bo Cię kocham, Clary!-krzyczy wściekle, choć w jego słowach
wychwytuję nutę żalu i cierpienia. Moje serce szybko łomocze w piersi, a gorąca
krew dudni w moich uszach. Nie mogę uwierzyć, że naprawdę to przyznał. I choć
mam ochotę rzucić mu się w ramiona, wiem, że nie mogę sobie na to pozwolić.
-Brat powinien kochać swoją siostrę.- szepczę, przybierając
bezbarwny ton.
Po chwili czuję bliskość Jace’a, który mocnym szarpnięciem
obraca mnie w swoją stronę. Ból rozlewa
się po moim barku, sprawiając, że kolejne gorące łzy spływają po moich
policzkach.
- Czy ty naprawdę jesteś aż tak głupia?!- wrzeszczy chłopak przyciągając mnie mocniej do siebie-
Clary, ja cię KOCHAM. Jestem w tobie cholernie zakochany!- kończy szeptem, a
rozpacz wymalowana w jego oczach, rozdziera moją duszę na miliony kawałeczków.
Uciążliwy ból ramienia daje znów o sobie znać, więc znów
próbuję się wyrwać z uścisku
blondyna. On jednak z wściekłością
zaciska rękę jeszcze mocniej potęgując moje cierpienie.
- Puść mnie, Jace,- mój udręczony, błagalny szept przecina
powietrze.- To boli.
Złotooki jak na zawołanie odsuwa się, z przerażeniem wpatrując
się w moją wykrzywioną z udręki twarz.
-Clary, ja… Boże, tak strasznie Cię
przepraszam… Ja nie chciałem.- tłumaczy
się, jednocześnie próbując mnie przytulić. Ja go jednak odrzucam, bojąc się, że
jeśli mu na to pozwolę, może mnie znów skrzywdzić. Zszokowany Jace, tylko kręci
głową, po czym z prędkością światła wybiega z kuchni. A ja? Ja osuwam się na
ziemię, wpadając w histeryczny płacz. Ukrywam twarz w dłoniach, równocześnie przyciągając
do siebie kolana. Płaczę jak nigdy dotąd, a mój cichy szloch, rozchodzi się
echem po pomieszczeniu. I w tym jednym jedynym
momencie naprawdę, szczerze żałuję , że kiedykolwiek poznałam Jace’a Waylanda.
Cześć, kochani!
Mam nadzieję, że rozdział wam się podoba, a ja osobiście
jestem z niego zadowolona.
Jeszcze raz, chcę bardzo
podziękować Werze i Ali, za polecenie
tego bloga. To naprawdę wiele dla mnie znaczy :*
Dzisiaj lub jutro pojawi się post ze wszystkim zaległymi nominacjami,
za które również serdecznie dziękuję.
Co do nowego rozdziału, myślę, że może uda mi się go wstawić
przed końcem tygodnia.
Zapraszam do komentowania.
Do następnego,
-adeczka45
czwartek, 30 lipca 2015
Rozdział 12-Księga I
Kotki, moje kochane... Rozdział jest krótki, wyszedł beznadziejny, ale naprawdę nie mam dzisiaj do tego głowy ;-; Rozdział 11 jest najdłuższym jaki kiedykolwiek napisałam, a są pod nim tylko 2 komentarze, pomimo 83 wyświetleń. Nie wiem, czy blog wam się już po prostu nie podoba, czy co, ale to boli misie...
Zachęcam do komentowania i obejrzenia zwiastunu.
-adeczka45
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zachęcam do komentowania i obejrzenia zwiastunu.
-adeczka45
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
***Sydney***
Poranne promienie słoneczne, napawają mnie optymizmem, kiedy
zmierzam w stronę mojej ulubionej kawiarni. Nasuwam na nos czarne okulary przeciwsłoneczne, w tym samym czasie szczelniej opatulając się
skórzaną kurtką. Pomimo przyjemnej
wiosennej pogody, w Nowym Jorku
temperatura wciąż nie przekracza 20 stopni Celcjusza. Lekki wietrzyk rozwiewa moje ciemne włosy, w
momencie kiedy stanowczo popycham przeszklone drzwi Starbucks’a. Zapach świeżej kawy wypełnia moje nozdrza, a ciepłe, tak dobrze znane mi wnętrze wywołuje delikatny uśmiech na mojej twarzy.
Swobodnym krokiem podchodzę do wykonanego
z ciemnego drewna baru, za którym stoi blondwłosy kelner.
- Cześć, Matt.
- Hej, Sydney. –
chłopak uśmiecha się do mnie, tym swoim olśniewającym uśmiechem, po czym podaje
mi gorący kubek oznaczony moim imieniem.
- Coś jeszcze dla Ciebie?
- Masz może dzisiaj ciasto marchewkowe? – pytam, posyłając
mu niepewny uśmiech
Matthew znika na chwilę w kuchni, po czym wraca do mnie z
zamówieniem. Płacę, żegnając się z blondynem, po czym kieruję się do wolnego stolika przy oknie.
Siadam na miękkiej skórzanej sofie, a następnie z mojej listonoszki wyciągam
MacBook’a Air. Zerkam na zegarek. Jest 10:34. Z Nathanem jestem umówiona na
11:45. Mam więc masę czasu na nadrobienie internetowych zaległości.
W pierwszej kolejności sprawdzam Twitter’a i Facebook’a.
Następnie kupuję bilet na lot z
Londynu, o który poprosiła mnie Emily.
Kiedy kończę zbieram się na odwagę, żeby otworzyć skrzynkę mailową. Jedna
nieodebrana wiadomość od Will’a, kolejna od Tessy i… niech to szlag, kolejne pięć od
Mellisy. Nawaliłam… Znowu…
Z walącym sercem otwieram e’maile
od najlepszej przyjaciółki. Ze
zdenerwowania żołądek podchodzi mi do gardła.
Nadawca: Melissa
Branwell
Temat: BIG APPLE
Adresat: Sydney Carstairs
Sydney,
Jak tam, w wielkim świecie? Czy NY naprawdę jest tak ekscytujący jak
wszyscy mówią? A może jest całkiem na odwrót? Mam nadzieję, że dobrze się tam
bawisz J.
W domu wszystko po staremu. Will
ciągle kłóci się z Parker’em. Victoria
doprowadza mnie do białej gorączki. Tom,
natomiast spędza każdą wolną chwilę z Arią i Aaronem. Strasznie za tobą tęskni.
Z resztą jak my wszyscy. Brakuje mi Cię…
Cholernie bardzo.
Odezwij się szybko.
Kocham,
Lissa
Nadawca: Melissa Branwell
Temat: Miłość
Adresat: Sydney Carstairs
Syd,
Uroczyście
ogłaszam, że ja i Will w końcu oficjalnie jesteśmy RAZEM!!! Na Anioła, jestem
taka szczęśliwa! Wczoraj poszliśmy na
piknik i oglądaliśmy zachód słońca. To było takie romatyczne <3<3<3 .
Martwi
mnie to, że się nie odzywasz L. Napisz do mnie w końcu!
Tęsknię,
Melissa
Nadawca: Melissa Branwell
Temat: Bez odbioru
Adresat: Sydney Carstairs
Samantho
Rosalie Amando Carstairs,
Czy ty mnie
olewasz?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!!!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!!?!?
Twoja
wkurwiona przyjaciółka,
Melissa
Branwell
Nadawca: Melissa Branwell
Temat: WCIĄŻ BEZ ODBIORU
Adresat: Sydney Carstairs
Niech
Cię szlag, Syd, odezwij się w końcu!!!
Lissa
Nadawca: William Starkweather
Temat: Melissa
Adresat: Sydney Carstairs
Sydney,
Co jest grane? Mel wariuje, a kiedy pytam
co się dzieje kompletnie mnie olewa. Pokłóciłyście się? Wiesz co jej się
stało?Martwię się o nią.
Will
Nadawca: Tessa Gray
Temat: Informacje
Adresat: Sydney Carstairs
Sydney,
Znalazłam
namiary na Blake’a. Zadzwoń kiedy to przeczytasz!
Tessa
Nadawca: Melissa Branwell
Temat: ???
Adresat: Sydney Carstairs
Syd,
wszystko w porządku???
Martwię się, dziewczyno!!!
Lissa
Cholera, cholera, cholera…
poniedziałek, 27 lipca 2015
ZWIASTUN♥♥♥
Kotki, moje kochane!
Dzisiaj przychodzę do was z przecudownym zwiastunem wykonanym przez Scary Reality z Bajkowych Zwiastunów. Nowy szablon pojawi się wkrótce, czyli wtedy kiedy uda mi się ogarnąć jak go wstawić ;)
Ale muszę wam zadać również pewne pytanie: co się dzieje z komentarzami? Rozumiem, że nie wszyscy mają dostęp do internetu, bo przecież są wakacje, ale boję się, że nasze rozdziały po prostu przestały wam się podobać ;-;;-;-;-;-;-;-;-;
Wiem, też, że zaniedbywałam was ostatnio, ale staram się wam to wynagrodzić. Więc powiedzcie mi, kochani co się dzieje, żebym mogła to poprawić.
Rozdział 12 znajduje się w fazie tworzenia, opublikuję go w okolicach środy lub czwartku.
Nie przedłużając zapraszam do oglądania :*
-adeczka45
Dzisiaj przychodzę do was z przecudownym zwiastunem wykonanym przez Scary Reality z Bajkowych Zwiastunów. Nowy szablon pojawi się wkrótce, czyli wtedy kiedy uda mi się ogarnąć jak go wstawić ;)
Ale muszę wam zadać również pewne pytanie: co się dzieje z komentarzami? Rozumiem, że nie wszyscy mają dostęp do internetu, bo przecież są wakacje, ale boję się, że nasze rozdziały po prostu przestały wam się podobać ;-;;-;-;-;-;-;-;-;
Wiem, też, że zaniedbywałam was ostatnio, ale staram się wam to wynagrodzić. Więc powiedzcie mi, kochani co się dzieje, żebym mogła to poprawić.
Rozdział 12 znajduje się w fazie tworzenia, opublikuję go w okolicach środy lub czwartku.
Nie przedłużając zapraszam do oglądania :*
-adeczka45
Subskrybuj:
Posty (Atom)