Aktualności

Rozdział 23 pojawi się do 10 maja.
-adeczka45
edit: 24.04.2016

poniedziałek, 23 lutego 2015

Rozdział 4 - Księga I


Zastanawiam się gdzie jest Clary. Alec powiedział,że widział ją jak wychodzi  z Instytutu. Szlag, teraz może być wszędzie.  Może Izzy, wie gdzie ona jest.  Idę do pokoju dziewczyny i pukam do drzwi.  Po chwili otwiera mi brunetka.
- Co Cie do mnie sprowadza? - pyta sarkastycznym tonem.
-Wiesz może gdzie jest Clary?Alec mówił, że wyszła z Instytutu i do tej pory nie wróciła. Zaczynam się o nią martwić. Chodzi o to, że weszła do mojego pokoju bez pukania, a ja ...- próbuję dokończyć, ale słowa nie chcą  przejść przez moje usta.
Kiedy widzę minę Iz, już wiem co się święci.
- Co się stało?! Co jej zrobiłeś?! Gadaj!- Zaczyna się wydzierać na mnie.
- Byłem z Sydney- wyduszam wreszcie z siebie. Choć nie mówię jej całej prawdy,  mina Izzy jest bezcenna.
- Nie daruję Ci, jeśli Clary coś się stanie.- krzyczy,  trzaskając drzwiami.
Jak się  można było domyśleć dziewczyny staną za sobą murem. Alec na pewno mnie poprze. W końcu to mój parabatai . Kieruję się w stronę wyjścia z Instytutu. Po opuszczeniu bram Instytutu, skręcam do parku. Mam przeczucie że ją tam znajdę. Jest! Widzę ją! Siedzi na ławce, jest cała i zdrowa. Kamień spada mi z serca. I już mam zamiar iść w jej stronę, gdy zauważam, że nie jest sama.  Obok niej siedzi jakiś facet i uśmiecha się do niej.  Nie mogę usłyszeć o czym mówią i nagle ogarnia mnie złość.  To mnie robi aferę,  że całuję się z Syd, a potem sama idzie się spotkać z jakimś kolesiem.  Odwracam się na pięcie i odbiegam w ciemność.  Zasady gry się zmieniły.
******************************************
***Rozmowa telefoniczna***
- Musimy pogadać.
- Jutro o 19. MAG???
- Czytasz mi w myślach.
- Będę czekać, księżniczko.
******************************************
Następnego dnia...
*** Clary***
Już o 17 siedzę na ławce,  gdzie poznałam James' a. Nie chcę sprawić złego wrażenia spoźniając się, więc wyszłam godzinę wcześniej. Nie wiem, gdzie mamy iść, więc mam na sobie zielony sweter z ozdobnym kołnierzykiem oraz ciemne jeansy. Na wierzch zarzuciłam szary płaszcz,  stopy wsunęłam w czarne botki. Przed wyjściem zgarnęłam jeszcze mała czarną torebkę, do której wrzuciłam najpotrzebniejsze rzeczy. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Wyglądam wystarczająco normalnie,  by pójść na kawę do coffehaven, a także dość elegancko by pójść do wykwintnej restauracji. O to chodziło.
Równo o 17: 21  dostrzegam Jamesa idacego w moją stronę. Uśmiecham się, a on dobiega w moją stronę.
-Hej!  Spóźniłem się?- pyta skrępowany
-Nie. Jesteś przed czasem. - mówię,  a uśmiech nie potrafi zejść z mojej twarzy.
- To dobrze- wzdycha, chwytajac mnie za rękę - Musimy złapać jakąś taksówkę.
Kiedy już siedzimy w żółtym samochodzie,  mój  nowy znajomy podaje  szeptem kierowcy adres.
Po jakichś 15 minutach jazdy wysiadamy pod majestatycznym budynkiem.
Nie, to nie może być prawda... Przecież skąd miałby wiedzieć... Mrugam powiekami, ale litery nie kłamią. Jesteśmy w Metropolitan Art Gallery.
- Podoba Ci się?  -  brunet szepcze mi do ucha
Z zachwytu nie umiem wydobyć z siebie głosu,  wiec tylko kiwam głową. James śmieje się i ciągnie mnie za rękę w stronę wejścia. Podaje kasjerowi bilety,  które swoją drogą kosztują majątek,  po czym wchodzimy do środka. Oddajemy szatniarce nasze okrycia wierzchnie, po czym ruszamy na podbój ekspozycji.
Eksponaty są imponujące.  Odkąd pamiętam,  marzyłam by się tu znaleźć.  Ale teraz moją głowę zaprzata tylko jedno pytanie.  Skąd on to wiedział? ??
W końcu zbieram się na odwagę i pytam
- Skąd wiedziałeś,  że interesuję się sztuką?
- Wczoraj w parku, miałaś ręce brudne od pasteli. Pomyślałem,  że to musi być twoje hobby.  - odpowiada bez mrugniecia okiem
Wiem, ze kłamie.  Nie malowałam pastelami od tygodni. Kiedy chce dążyć temat dalej,  widzę,  że James wpatruje się w kogoś w tłumie.  Podążam za jego wzrokiem i widzę dość wysoką szczupłą brunetkę. Mój znajomy uśmiecha się szelmowsko i pewnym krokiem podchodzi do dziewczyny.
- Tęskniłaś, księżniczko? - słyszę jego głos.
Nastolatka się odwraca  i w końcu mogę ujrzeć jej twarz.
O cholera...
______________________________________________________________________________________________
Hej, kochani! Mam nadzieję,  że podoba wam się ten rozdział. Razem z Kingą chcemy wstawiać rozdziały bardziej regularnie no i oczywiście częściej. A jesli chodzi o James' a to nie bójcie się,  ale odegra on w tej historii dość dużą rolę.  Jaką ? Zobaczycie już niedługo
Zapraszam do komentowania;)
Do następnego :*

sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 3 - Księga I

Na wstępie chcę tylko powiedzieć,  że przpraszam, że rozdział pojawił się dopiero dzisiaj i, że jest taki krótki,  ale obiecuje,  że dzisiaj  lub jutro pojawi się kolejny.  Zapraszam do zakładki bohaterowie, jeśli chcecie się dowiedzieć,  coś więcej o nowym "koledze" Clary.Zapraszam do czytania i komentowania. Chętnie usłyszę wasze pomysły na temat kim jest nasz nowy bohater.
Miłego czytania,  kochani :*

***Clary***
Czas spędzony z Simonem, jak zwykle pomógł mi zapomnieć o moich problemach. To zadziwiające, jak zwykła pogawędka o jego szkolnych problemach, pomogła mi się zrelaksować  i wyciszyć. Prawie uwierzyłam, że cały dzisiejszy dzień był tylko złym snem… Prawie w to uwierzyłam...

Idę ulicami ciemnego Brooklyn’u, a szary śnieg rozchlapuje się pod moimi stopami. Mimo późnej pory okolica wciąż tętni życiem. W końcu to Nowy Jork. Miasto, które nigdy nie śpi.
Przebiegam przez przejście dla pieszych, a kroki kieruję w stronę parku. Siadam na najbliższej ławce i oddycham głęboko. Głowę znów zalewają mi niechciane wspomnienia… Mam tylko jedno pytanie: dlaczego? Dlaczego świat tak bardzo mnie nienawidzi?  Zamykam powieki i oddycham głęboko.  Może to naprawdę nie ma sensu. Może powinniśmy ruszyć na przód. Zapomnieć o tym co nas łączyło.   Zostawić w tyle złudne nadzieje, o szczęśliwym zakończeniu, które nigdy nie nastąpi.

Jace chyba już to zrobił.

Czuję na moich policzkach powiew lodowatego powietrza i nagle zaczynam żałować, że moja złość nie pozwoliła mi wrócić po ciepłe okrycie.  Otulam się mocniej sportową bluzą i wzdycham cichutko. Czuję w nozdrzach zapach dymu papierosowego. Leniwie otwieram oczy i zauważam, że nie jestem już sama.
O drzewo opiera się wysoki chłopak. Nie widzę jego twarzy, ale czuję, że pomimo półmroku, intensywnie mi się przygląda.

- Zimno ci?- nieznajomy pyta cicho, a ja dopiero wtedy uświadamiam sobie, że trzęsę się jak osika. Nie czekając na moją odpowiedź, ściąga swój  zamszowy płaszcz i podaje go mnie.
- Załóż go- jego stanowczy głos na dobre ucisza moje protesty- Mnie i tak nie jest potrzebny. Zarzucam na ramiona okrycie, a on zwinnie siada obok mnie.  Zerkam na jego rękę. Wciąż trzyma w niej papierosa.
- Zgubny nałóg- komentuję, a on jak na zawołanie wyrzuca jeszcze tlącą się używkę.
-Jestem James.- wyciąga w moim kierunku rękę, a w ciemności widzę, że się uśmiecha
- Clary- ściskam ją delikatnie i  odwzajemniam uśmiech. James sprawnie obraca moją dłoń, podnosząc ja do góry, po czym składa na niej szybki pocałunek.
- Kodeks dżentelmena- mówi, a ja parskam śmiechem. Czuję jak jego spojrzenie przebija mnie na wylot.
- Czemu tak na mnie patrzysz? – pytam, nie mogąc znieść dłużej tego oceniającego spojrzenia
- Nic- odpowiada beztrosko- Po prostu jesteś śliczna

Zawstydzona zakrywam twarz włosami, a na moje policzki wpełza rumieniec. Dziękuję w duchu, za to, że jest ciemno. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby teraz zobaczył moją twarz.
Przez jakiś czas siedzimy w całkowitej ciszy. W końcu James odzywa się niepewnie.
- Masz jakieś plany na jutro?- pyta, a aja automatycznie wracam myślami do  Jace’a i Sydney.

Carpe diem, Clary... Carpe diem...-mówię do siebie w duchu, po czym z uśmiechem obracam się w stronę mojego rozmówcy.

- Czy ty próbujesz zaprosić mnie na randkę?- pytam nieśmiało

Uśmiecha się do mnie, a ja roztapiam się pod jego spojrzeniem.
-  Chciałabyś.- mówi, puszczając do mnie oczko. Wzdycha - Nie, to tylko przyjacielskie spotkanie. Chcę cię po prostu lepiej poznać.
- Hmmmmm…- udaję, że się zastanawiam, choć i tak oboje wiemy, jaka będzie odpowiedź- Niech stracę. To gdzie mnie zabierasz?
- Dowiesz się jutro – wyciąga z kieszeni swojego IPhone’a, marszcząc brwii- Muszę już lecieć- mówi, wstając z ławki- Spotkajmy się tutaj o 17:30. Będę czekał- rzuca, po czym znika w ciemności.

Hmmm…Zapowiada się naprawdę interesujący dzień.

środa, 18 lutego 2015

LIBSTER AWDARD - Kinga

No to witam Kochani o to moja część LIBSTER AWARD
Przepraszam że tak długo czekaliście ale nawał pracy szkolnej.

No to zaczynamy:
Na pierwszy plan, pójdą pytania od paulina patrycja (jej blogi o nocnych łowcach: tu i tu)

1. Dlaczego zaczęłaś pisać bloga, co cię do tego skłoniło?
Do napisania bloga skłoniła mnie koleżanka ale nie Ada tylko koleżanka z klasy bo stwierdziła że mam duży talent pisarski i żebym dalej pogłębiała swoja pasję
2. Dlaczego wybrałaś właśnie taki temat?
Obejrzałam film (byłam na premierze), potem kupiłam książkę i tak jakoś nakłoniło mnie do tego ale mam tez pomysł żeby założyć jeszcze jednego bloga ale nie o tym teraz mowa.
3. Książka, dobry film czy ploty z koleżanką, co wybierzesz?
Tak szczerze, nie lubię plotkować więc wybrała bym dobry film i jakąś dobrą książkę coś rodzaju Igrzyska Śmierci.
4. Bez czego nie umiesz się obejść.?
Nie umiem  się obejść bez telefonu no i oczywiście tuszu i innych kosmetyków.
5. Kto jest twoim ulubionym pisarzem lub pisarką?
Suzanne Collins i Cassandra Clare.
6. Jakie książki najbardziej lubisz?
Igrzyska Śmierci, Dary Anioła, Saga Zmierzch (wszystkie części)
7. Jakie są twoje  ulubione piosenki?
Moja ulubiona muzyka to Fall Out Boy, My Chemical Romance, One Direction, i to by było na tyle !
8. Kto jest twoim autorytetem?
Nie mam osoby która była by moim autorytetem
9. Co jest twoim największym marzeniem?
Tak szczerze? Nie wiem do końca jak na razie to żeby skończyć szkołę (To najważniejsze)
10. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Czarny, biały, szary, złoty, fioletowy,
11. Kto jest twoim ulubionym aktorem i aktorką?
No to cała obsada z Darów Anioła i z Igrzysk Śmierci oraz z Sagi Zmierzch

No i pytania od Wikaa Herondale (http://milosc-nie-okresla-sie-moralnoscia.blogspot.com/)
1. Co cię skłoniło do założenia bloga ?
Tak jak wyżej pisałam koleżanka ze szkoły
2. Czemu akurat taka tematyka ?
Bo najbardziej mi odpowiada choć też mam pomysł na bloga o tematyce IŚ (Igrzyska Śmierci)
3. Jakie są twoje ulubione książki ?
"Igrzyska Śmierci" Suzanne Collins
"Dary Anioła " Cassandra Clare
"Saga Zmierzch" Stephenie Meyer




4. Jaki jest twój ulubiony kolor ?
Czarny, biały, szary, złoty, fioletowy
5. Jakie jest twoje największe marzenie ?
Żeby spotkać się z aktorami którzy grali w Darach Anioła 
6. Jakie są twoje ulubione filmy ?
"Igrzyska Śmierci"
"Dary Anioła"
"Saga Zmierzch"
7. Jaka jest twoja pasja ?
Pisanie to największa moja pasja którą będę ją pogłębiać ( wiem to głupie ale mi się podoba xD)
8. Jaki jest twój ulubiony cytat ?
Nie mam swojego ulubionego 
9. Jakie jest twoje ulubione zwierzę ?
Koty i psy ( mam dwa koty ale chciałabym mieć psa)
10. Kim byś chciał/a zostać w przyszłości ?
.Nie wiem jak na razie,( może później wspomnę na końcu któregoś rozdziału)
11. Kto jest twoim ulubionym pisarzem lub pisarką ?
Wyżej wymienieni


No to jeszcze 6 pytanek ode mnie:
1. Jaki jest twój ulubiony zespół muzyczny?
2. Co zainspirowało Cię do napisania bloga o tematyce DA?
3. Czy przejmujesz się opinią innych na temat twojego bloga?
4. Kto jest twoją ulubioną postacią?
5. Czy gdybyś miała okazję poznać kogoś sławnego kto by to był?
6. Co sądzisz o Anonimowych hejterach?






piątek, 13 lutego 2015

LIBSTER ADWARD-Ada

Naprawdę nie wiem co powiedzieć... Mamy dopiero prolog i dwa rozdziały i już 2 NOMINACJE!!!
Po prostu brak mi słów... Tak bardzo wam dziękujemy!!!

 A teraz krótkie wyjaśnienie...
Dzisiaj przeczytacie moją część, natomiast za nie długo pojawi się część Kingi. Pod moimi odpowiedziami, pojawi się 5 pytań do nominowanych, a reszta pojawi się pod postem Kingi.

No to zaczynajmy:
Na pierwszy plan, pójdą pytania od paulina patrycja (jej blogi o nocnych łowcach: tu i tu)

1. Dlaczego zaczęłaś pisać bloga, co cię do tego skłoniło?
Kinga i moje przerośnięte ambicje ;)
2. Dlaczego wybrałaś właśnie taki temat?
To był pomysł Kingi, a poza tym uwielbiam twórczość pani Clare.
3. Książka, dobry film czy ploty z koleżanką, co wybierzesz?
Wszystko na raz. Jestem typem wielozadaniowca... No chyba,  że w grę wchodzą seriale...
4. Bez czego nie umiesz się obejść.?
Gum do żucia, mojego IPad'a, żelu antybakteryjnego, karmelowej latte, kaloryferka i chapstick'a.
5. Kto jest twoim ulubionym pisarzem lub pisarką?
Becca Fitzpatrick,  Tahareh Mafi, Kiera Cass, Cassandra Clare, no i jeszcze Richelle Mead♡♡♡
6. Jakie książki najbardziej lubisz?
Jeśli chodzi o typ to : kryminał, romans, Si-Fi
A jeśli o konkretny tytuł to:
"Black Ice" Becca Fitzpatrick
"Love, Rosie " Cecilia Ahren
"Dar Julii" Tahareh Mafi
" Kroniki Krwii" Richelle Mead
7. Jakie piosenki są twoimi ulubionymi?
"Thinking out loud" Ed Sheeran
"Like I can" Sam Smith
"Little do you know" Alex & Sierra
" Crazy in love" Sofia  Karlberg
" Burn" Ellie Goulding
Oraz wiele wiele innych...I teoretycznie wszystkie piosenki tych autorów... Nic na to nie poradzę, muzyka jest moim życiem.
8. Kto jest twoim autorytetem?
Trudne pytanie. Szczerze??? Nie mam autorytetu.
9. Co jest twoim największym marzeniem?
Mieszkanie w cieplutkim LA( takie marzenie wiecznego zmarzlucha :) I najlepiej w jakimś domeczku przy plaży albo z basenem♡♡♡
10. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Czerń, Biel, Mięta, Burgund
11. Kto jest twoim ulubionym aktorem i aktorką?
Lily Collins i Sam Claflin ( " Love, Rosie")
Victoria Justice i Casey Jon Deidrick (" Eye Candy" Najlepszy serial ever ♡♡♡

No i pytania od Wikaa Herondale (http://milosc-nie-okresla-sie-moralnoscia.blogspot.com/)
1. Co cię skłoniło do założenia bloga ?
Jak już pisałam wyżej był to pomysł Kingi.
2. Czemu akurat taka tematyka ?
Również pomysł Kingi :*) ą
3. Jakie są twoje ulubione książki ?
Jeśli chodzi o typ to : kryminał, romans, Si-Fi
A jeśli o konkretny tytuł to:
"Black Ice" Becca Fitzpatrick
"Love, Rosie " Cecilia Ahren
"Dar Julii" Tahareh Mafi
" Kroniki Krwii" Richelle Mead
4. Jaki jest twój ulubiony kolor ?
Mięta, Burgund,  Czerń i Biel
5. Jakie jest twoje największe marzenie ?
Mieszkać gdzieś,  gdzie cały czas jest cieplutko♡♡♡♡  Najlepiej w LA♡♡♡
6. Jakie są twoje ulubione filmy ?
" Love, Rosie", " Igrzyska Śmierci", " Annie", 
7. Jaka jest twoja pasja ?
Sztuka ( muzyka, plastyka, fotografia) i biologia, pływanie.
8. Jaki jest twój ulubiony cytat ?
Nie umiem wybrać ulubionego cytatu... Kocham je wszystkie♡♡♡
9. Jakie jest twoje ulubione zwierzę ?
Może i jestem dziwna,  ale lubię zwierzęta tylko na obrazku ;)
10. Kim byś chciał/a zostać w przyszłości ?
Chirurgiem lub architektem
11. Kto jest twoim ulubionym pisarzem lub pisarką ?
 Lubię dużo autorów, ale jeśli mam wybrać jednego to będzie nią Becca Fitzpatrick za przecudowne "Black Ice".

Huhhh... Dobrnęłam do końca.
Dobra, a teraz 5 moich pytań
1. Czym się interesujesz?
2. Bez czego nie możesz się obejść? 
3. Jakie są twoje ulubione książki? 
4. Kim chciałbyś/abyś zostać w przyszłości? 
5. Jaki jest twój ulubiony cytat? 
Nominuję:
http://rich-children.blogspot.com/
http://fantastic-lovestory.blogspot.com/
http://serdeczna.blogspot.com/
Przypominam, że reszta pytań pojawi się pod postem Kingi.

Nowy Rozdział pojawi się nie później,  niż w poniedziałek.


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Rozdział 2- Księga I

  2 tygodnie wcześniej...


- To Clave Cię tu przysłało??? Chodzi o Jace'a???-podenerwowany głos czterdziestolatka rozniósł się echem po korytarzu
- Nie twój interes. Zadanie powierzone mi przez starszych jest tajne.
- Znajdujesz się w moim domu, więc uważam,  że raczej mój.
- Nie sądzę. Tak czy inaczej zostaję w Instytucie, czy Ci się to podoba czy też nie.  I nic na to nie poradzisz, Robercie.
- Czyżby,  Samantho?-usta mężczyzny rozciągają się w złośliwym uśmiechu, jakby wiedział,  że trafił w czuły punkt.
- Oni nie mogą się dowiedzieć, jasne?
-A co jeśli poznają prawdę?
- W twoim interesie jest, żeby jej nie znali, Robercie-Nastolatka szepcze z nienawiścią- Pamiętaj,  że znam twój mały sekrecik. Piśnij choć słowo,  a pożałujesz...

Aktualnie...
***Sydney***
Oranżeria... Znalazłam ją pierwszego dnia mojego pobytu w Nowojorskim Instytucie. Od tamtego dnia ciągle w niej przesiaduję. Stała się moim azylem. Jedynym miejscem, w którym mogę pomyśleć.  Uwielbiam patrzeć na mieniące się tysiącami kolorów, delikatne skrzydełka motyli, siedzących na szmaragdowych liściach krzewów. To jedyne miejsce,  w którym mogę kontaktować się z Tom'em  bez obawy, że ktoś odkryje mój sekret. 
Zerkam na moją dłoń. Obrysowuję palcem trójkątne szfirowe oczko, mojego pierścienia. Odkąd postanowiłam,  że wyjdę,  Thomas szukał dyskretnego sposobu kontaktu ze mną. W ten sposób je znalazł.  Dzięki nim mogliśmy kontaktować się ze sobą w myślach, bez obawy,  że ktoś odkryje nasze tajemnice.
- Co tu robisz?- kątem oka widzę blondyna opierajacego się niedbale o balustradę schodów,  na ktorych siedzę.  No to mogę zapomnieć o ciszy.
- Najwyraźniej to co ty.- rzucam
Chłopak uśmiecha się zawadiacko. 
- Jesteś taka zabawna.
- Słucham? 
- Powiedziałem, że jesteś zabawna.
- Wiem, co powiedziałeś.-mówię z irytacją
- To czemu się pytasz?
Przygryzam wargę. Na Anioła. Ten blondyn naprawdę działa mi na nerwy.
- Ładny pierścień. - mówi Jace- Skąd go masz?
Dopiero teraz zauważam,  że dalej pocieram oczko. Cholera.  Powinnam bardziej uważać. 
-Nie twoja sprawa.
Blondyn siada obok mnie.  Obdarzam go znudzonym spojrzeniem.
- Nie musisz udawać. -pochyla się w moim kierunku- Wiem, że Ci się podobam.
Jego słowa tak mnie zaskakują, że wybucham śmiechem. Wstaję, otrzepując spodnie.
- Nie wyobrażaj sobie zbyt dużo,  kochanie - mówię z udawanym współczuciem
- Nie udawaj niedostępnej- szepcze mi do ucha- Wiem, że  prędzej czy później się ze mną przespisz, kotku. 
Odwraca się na pięcie,  po czym wybiega z oranżerii
Minęły  2 tygodnie odkąd przeniosłam się do Nowego Jorku.  2 tygodnie odkąd zostawiłam przeszłość za sobą.  Przeszłość pełną mrocznych tajemnic i układów. Jeśli któryś nocny łowca,  myśli że naprawdę zna Clave, jest największym idiotą na tej planecie. Myślę,  że można by nawet przyznawać za to certyfikat.
Tak czy inaczej,  wyjechałam w poszukiwaniu odpowiedzi. Myślałam,  że NY mi w tym pomoże. Taaaaa...Jasne... Zamiast tego dostałam najbardziej zapatrzonego w siebie, aroganckiego i bezmózgiego palanta jakiego w życiu spotkałam.  A mianowicie Jace'a Wayland'a.

***********
Po jakże owocnej rozmowie z przeuroczym blondynem udałam się do mojego pokoju, by ogarnąć się po całym dniu spędzonym w oranżerii. Założyłam czarne spodnie,  t-shirt z nadrukiem i kardigan.  Na ręce zapięłam pasujący do zestawu zegarek. Rozczesałam poplątane włosy,  usta pomalowałm jasnoróżowym blysczykiem, a rzęsy przyciągnęłam maskarą. Zerknęłam na zegarek. Do kolacji zostało 20 minut.  Chyba czas przemowić Jace'owi do rozumu.
***Jace***
Z rozmyślań wyrwa mnie pukanie.  Z  niechęcią podchodzę do drzwi. 
- Stęskniłaś się? - pytam, uśmiechając się uwodzicielsko do brunetki, która postanowiła złożyć mi wiytę.
Sydney nie czekając na zaproszenie przepycha się obok mnie i staje pod ścianą. 
-Musimy pogadać- jej ton jest oschły, całkowicie inny od tego, którym mówiła do mnie w oranżerii.
- Coś się stało,  kotku?
- Przestań, okey? Nie jestem twoją dziewczyną, a już na pewno nie kotkiem. -mówi z odrazą-Nawet Cię nie lubię.  Uważam, że jesteś irytującym, zapatrzonym w siebie egoistą. 
Wygląda tak pociągająco, gdy się denerwuje.  Kiedyś takie mi się podobały. Było to zanim poznałem Clary... Ona jest inna. Przy niej ja jestem inny... Och, Jace, zlituj się! Clary to twoja S I O S T R A! Ogarnij się człowieku!  
- Nie chcę ci przeszkadzać,  tak więc po prostu odwal się ode mnie, a wszyscy będziemy szczęśliwi,  jasne? - kończy Sydney
Muszę zapomnieć o Clary. To nigdy się nie uda. Muszę brać to co mam przed sobą. 
Patrzę w tajemnicze oczy brunetki, które przenikają mnie na wylot. Przenoszę wzrok, na jej pełne wargi.  Sposób w jaki przygryza wargę jest taki seksowny. Chcę ugryźć tą wargę. 
Podchodzę do zdezorientowanej dziewczyny i całuje ją.  Całuję ją, bo nie mogę juz dłużej wytrzymać. 
***Clary*** 

    Wchodzę pokoju Jace'a bez pukania, tak jak to zwykle robię, ale to co tam widzę dosłownie zwala mnie z nóg. Jace przypiera Sydney do ściany i... O mój Boże... On się z nią całuje. Nie mogę w to uwierzyć.  Moja krew wrze.
 -Przepraszam, że przeszkadzam wam w  tej pięknej dla was chwili ,ale jest już kolacja.- staram się by mój głos brzmiał pewnie i obojętnie,  ale moje wysiłki spełzają na niczym.
 Odwracam się i zamykam za sobą drzwi, a stopy kierują mnie do mojego pokoju. Muszę poukładać sobie w głowie to, co przed chwilą zobaczyłam.

***Sydney***

Gdy w końcu wyrywam się blondynowi, nie mogę złapać tchu. Nie mogę uwierzyć,  że on naprawdę to zrobił. I to zaraz po tym jak kazałam mu zostawić mnie w spokoju. Gniew sprawia, że daję chłopakowi z liścia. 
-Hej, za co to?- pyta zdezorientowany blondyn, pocierając dłonią zaczerwieniony policzek.
- Ostrzegałam, żebyś ze mną nie zadzierał, blondasku- szepczę z nienawiścią - Zrób to jeszcze raz a ktoś przez to ucierpi.
- Nie czekajcie na mnie z kolacją.  Zjem coś na mieście.- mówię
Rzucam jeszcze jedno, pełne odrazy spojrzenie w stronę Jace'a, po czym wychodzę z pokoju.
***Clary***

Mija chyba z pół godziny zanim rozlega się pukanie do drzwi.
-Hej czemu nie idziesz na kolacje? Czekamy tylko na ciebie.-mówi Izzy
-Nie mam ochoty na nic, nawet na kolacje. Zjedzcie beze mnie.
Stoję odwrócona tyłem do Izzy.
-No dobra jak chcesz.
Czarnowłosa odwraca się i wychodzi, zamykając za sobą drzwi. Idę do toalety umyć twarz bo jest cała czerwona od płaczu. Następnie przebieram się w strój do walki i wychodzę z pokoju, głośno trzaskając drzwiami. Wchodzę  do sali treningowe i biorę 4  Serafickie noże, by porzucać trochę do tarcz. Trafiam w sam środek. W tym jestem coraz lepsza.
Słyszę,  jak drzwi do sali się otwierają. Tak jak myślałam, to Sydney.
-Czego tu chcesz? Nie zapraszałam Cię. -mówię do dziewczyny, która stoi za moimi plecami.
-Przyszłam pogadać- powiedziała Sydney.
-Tak? A niby po co chcesz gadać? Jak chcesz być z Jace'm, droga wolna. Nie jestem już z nim, jak byś nie wiedziała i nie interesuje mnie twój związek z Jace'm, więc mnie do tego nie mieszaj! - wydzieram się do niej, a ona  tylko kręci głową.  Nie wytrzymuję i ze zdenerwowania, rzucam w nią serafickim ostrzem. Kiedy przelatuje obok jej głowy,  Sydney sprawnie chwyta go dłonią. Nóż zamiast trafić w ścianę zostaje w jej ręce.  Gdyby nie t, że mam ochotę wydrapać jej oczy, byłabym pod wrażeniem.
- Nie mieszaj się w moje życie! Chcesz to leć do Jace'a na skargę. Proszę, droga wolna. Nie interesuje mnie jego zdanie na ten temat!- rzucam na ziemię noże które trzymałam i wybiegam  z sali trzaskając drzwiami. Po drodze spotykam Jace'a, który szedł właśnie do pokoju treningowego. Wymijam go nie odzywając się ani słowem i opuszczam bramy instytutu.
------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, kochani czytelnicy!
Z całego serca przepraszamy, że tyle to trwało,  ale koniec semstru, trzba podciagnąc oceny i wiecie jak to wygląda.  Jeszcze raz bardzo przepraszamy i mamy nadzieję,  że rozdział wam się podoba. Miałyśmy go podzielić,  ale z racji długich zaległości wstawiamy caly. Mamy nadzieję,  że skomentujecie, bo to sprawia, że na naszych twarzach pojawia się uśmiech,  a oprócz tego daje niezłego kopa do działania.
Do następnego :*
Ps. Dla ciekawych tak wyglądają pierścienie Sydney i Thomas' a ♡♡♡